Od nowego rozkładu jazdy PKP Intercity uruchomi trzy nowe pary pociągów przyspieszonych z Warszawy do Bydgoszczy z postojami we Włocławku i Toruniu. Dwa z tych połączeń ruszą jednak dopiero we wrześniu 2027 roku, kiedy to sprinterem z Bydgoszczy do Warszawy pojedziemy w takcie, co 4 godziny.
PKP Intercity chce rozwijać siatkę połączeń przyspieszonych kursujących w ramach połączeń służby publicznej. Od nowego rozkładu jazdy aż trzy pary połączeń tego typu pojawią się na trasie z Warszawy do Bydgoszczy przez Toruń. Do tej pory duża liczba połączeń typu sprinter kursuje już np. z Warszawy do Białegostoku, gdzie wydatnie poprawiły one wyniki przewozowe i przyciągnęły nowych podróżnych do kolei.
Jest jedna para. Teraz będą 4, w 4-godzinnym takcie
Teraz tak samo ma stać się na trasie do obu stolic województwa kujawsko-pomorskiego, gdzie liczba połączeń sprinterskich wzrośnie z 1 do 4. Obecnie bowiem na trasie z Bydgoszczy do Warszawy kursuje jeden pociąg przyspieszony - IC Brda, jadąca w czasie 2 godzin i 34 minut, podczas gdy reszta pociągów jedzie w czasie 2 godzin i 47 minut lub dłuższym. Brda (jak i trzy kolejne sprinterskie połączenia) zatrzymuje się tylko na stacjach Bydgoszcz Leśna, Bydgoszcz Wschód, Toruń Główny oraz Włocławek a później na 3 stacjach w stolicy Polski.
Od nowego rozkładu jazdy szybkie połączenia do Warszawy mają kursować w 4-godzinnym takcie, z tym założeniem, że dwie pary pociągów ruszą dopiero we wrześniu 2027 roku, co jest uzależnione od kwestii taborowych. Do tego momentu będą kursować dwie pary - Brda oraz Moniuszko, wyjeżdżający z Bydgoszczy około 16.
Od września 2027 roku do obu pociągów dołączy także IC Ogiński (wyjazd z Bydgoszczy około 12) a także IC Łuczniczka, wyjeżdżająca z Bydgoszczy około 20. W przeciwnym kierunku - ze stolicy do Torunia i Bydgoszczy, sprintery będą odjeżdżać o 7:24 (Łuczniczka), 11:24 (Moniuszko), 15:24 (Ogiński) oraz 19:24 (Brda).
12 a nie 9 bezpośrednich pociągów. Połączeniami Dartami i Flirtami
Dzięki temu w nowym rozkładzie jazdy Bydgoszcz i Toruń będą miały 12 bezpośrednich par pociągów do stolicy kraju, a dziś ta liczba wynosi 9 bezpośrednich par.
Wszystkie połączenia sprinterskie będą kursować w krótkich relacjach Bydgoszcz – Warszawa – Bydgoszcz i mają być obsługiwane taborem zespolonym. Moniuszko i Brda do września przyszłego roku mają kursować na Darcie a później Flircie, natomiast Łuczniczka i Ogiński będą uruchamiane jednostkami Dart.
Malepszak: 50% pasażerów więcej z Kujaw do Warszawy
Do planów rozwoju szybkich połączeń między Warszawą a Toruniem i Bydgoszczą odniósł się również wiceminister infrastruktury, Piotr Malepszak.
– Relacja Bydgoszcz – Toruń – Warszawa jest kolejną na której przybędzie pociągów w przyszłym roku. Docelowa oferta na tej trasie to pociągi co godzinę w każdym kierunku, ale dojście do tej oferty zajmie nam jeszcze 2-3 lata ze względu na konieczność pozyskania taboru. W ostatnich trzech latach notujemy 50% wzrost liczby pasażerów na tej trasie zarówno w relacji z Bydgoszczy do Warszawy jak i z Torunia do Warszawy. Część pociągów pojedzie z ograniczoną liczbą postojów do największych generatorów ruchu, bo jednym z głównych celów jest właśnie przyciągnięcie do kolei mieszkańców tych dużych miast dzięki dalszemu skróceniu czasu przejazdu i także dzięki utrudnieniom na drogach jak w przypadku rozbudowy autostrady A2 – mówi nam wiceminister infrastruktury, Piotr Malepszak i dodaje, że w jego ocenie rozbudowa autostrady A2 sprawi, że kolej zyska kilka tysięcy kolejnych pasażerów.
– W mojej ocenie rozbudowa autostrady A2 i duże utrudnienia w przepustowości drogi, dadzą nam w przyszłym roku kilka tysięcy pasażerów dobowo więcej w relacjach z Wrocławia, Łodzi, Poznania, Bydgoszczy i Torunia do Warszawy, gdzie systematycznie rozwijamy naszą ofertę – mówi Malepszak.
Wiceminister zapowiada też, że w kolejnych latach chce skrócić czas jazdy z Torunia i Bydgoszczy do Warszawy - odpowiednio do mniej niż 2 godzin a także do 2 h i 30 minut z Bydgoszczy do stolicy kraju.
Wiceminister infrastruktury nadzorujący kolej odniósł się również do roli sprinterów w rozkładzie jazdy.
– Relacja do Białegostoku pokazała jak ogromny wzrost liczby pasażerów dało skrócenie czasu przejazdu dla części pociągów właśnie w wydaniu sprinterowym. Ważne jest żeby oferta rosła też dla mniejszych miejscowości, które generują mniejsze potoki w ruchu dalekobieżnym ale także mają bardzo dobrą ofertę. Takim przykładem jest Kutno. Dlatego celem tych działań jest maksymalizacja liczby pasażerów podróżujących na konkretnych trasach. Skracanie czasu przejazdu jest tutaj bardzo istotnym elementem przyczyniającym się do osiąganych w ostatnim czasie rosnących wyników przewozowych. Warto przypomnieć że w 3 lata PKP Intercity urośnie w liczbie pasażerów o około 43-44% i jest to absolutnie spektakularny wynik w tak krótkim czasie – kończy Malepszak.